#2 SeeBloggers Łódź

 

Ten Friday Project trwał cały długi weekend!

Świat pędzi a my z nim

To niesamowite jak wszystko się zmieniło odkąd zaczęłam być dorosłym człowiekiem. 20 lat temu ważne były studia i marzeniem był dobry etat. Teraz ważne jest doświadczenie, a z etatów namiętnie odchodzimy. Jedno się nie zmieniło. Obserwowałam ludzi i miałam wrażenie, że jestem w szkole gdzie uczniowie mają wielkie marzenia. Ale nie marzą o już etacie. Chcą łapać szczęście, realizować siebie, rozwijać się i zagarnąć jak najwięcej świata dla siebie.

Warto było to zobaczyć :)

 

 

#1_Kasia Nosowska

 

A ja żem jej powiedziała Kasi Nosowskiej.

To książka na jedno popołudnie, która została ze mną na dłużej. Odważna, szczera, mądra. I Kaśka i książka.

Tak się zdarzyło, że w ciągu następnego tygodnia nadrobiłam zaległości w temacie Nosowska. Do książki dodałam instagramowy profil nosowska.official (https://www.instagram.com/nosowska.official/). A w kolejny weekend przydarzył mi się boski koncert Nosowskiej na SeeBloggers Łódź.

I jakie wnioski?

 

Kłamią gdy mówią, że człowiek ma tylko 1 życie!

Kaśka jest starsza ode mnie o rok i nazywa siebie starą babą. Nie zgadzam się! Gdy śpiewa ma kobieta moc! Od zawsze pisze teksty o jakich inni mogą tylko marzyć. Uśmiecha się jak licealistka. Zakłada na scenę srebrne buty z lusterek! Kaśka żartuje. Kaśka chce tańczyć. Ogarnia Insta. Ma odwagę mówić o tym o czym inni milczą. Gdzie w tym starość? Że zmarszczki i figura nie taka, że syn dorosły to już stara? Bzdura jakaś! To nie średniowiecze, gdy czterdziestolatki to bezzębne staruszki, bez perspektyw na lepsze życie. Dzisiaj 40 lat to czas na drugie życie. Nie na drugą młodość bo tej już nie będzie ale na drugie życie owszem.

Są zmarszczki, na ramionach wieszają się motyle i odchowane dzieci zdradzają nasz pesel. No i co z tego? Teraz jest czas na drugie życie dla siebie! Jak przegapisz tą szansę faktycznie skończysz na jednym torze ze starymi babami.

 

 

Nie oceniaj, bo…

 

Nie każdy ma szeroki pakiet szczęścia w życiu, ważne jak wykorzystasz to co masz

Kaśka chodzi w plandekach bo jest gruba. Zgadzam się, szczupła nie jest, a z tym faktem w dzisiejszym świecie jest do bani. Nie każdy ma szeroki pakiet szczęścia w życiu. Piękni, młodzi, mądrzy i bogaci to zestaw na ideał szczęśliwego życia. Ale i piękni, i młodzi, i mądrzy i Ci bogaci, dosłownie wszyscy mają swoje problemy…

Na początku mnie denerwowało to ciągłe gadanie o tym że jest gruba, ale po 20 razie zrozumiałam, że może Kaśka jest własnym terapeutą i na dodatek tworzy przestrzeń dla niewylaszczonych, normalnych ludzi, którym w życiu z figurą się nie powiodło. Lubią jeść, nie mają siły woli dla sportu, a mają prawo tutaj być na tych samych warunkach co inni. Pomyślałam, że Kaśka na swój sposób pokonuje własne traumy, a jednocześnie bardzo ceni swój pakiet szczęścia.

 

Ludzie kochają prawdę

 

A Kaśka jest prawdziwa.

Ludzie ją kochają za to wyśpiewuje prawdę, pisze o niewygładzonym dniu powszednim, mówi o sobie, żeby nam było lżej. Jest wyjątkowa.

Zazdroszczę Agacie Kuleszy, że ma taką przyjaciółkę i Kaśce Nosowskiej, że przyjaźni się z Agatą Kuleszą. Obie panie uwielbiam!

Zdjęcia z koncertu Kasi Nosowskiej na SeeBloggers Łódź 2018

Nie bądź Frajer/ka_#1

Nie bądź Frajer/ka_#1

 

Zasiadłam przy biurku. Popijam drugą kawę i projektuję, jak zawsze rozpatrując, co najmniej 10 możliwych wersji. Dzwoni przyjaciółka i radośnie obwieszcza, że już jest w Krakowie i ma cały tydzień luzu. Pyta kiedy się możemy spotkać, ja zaczynam bredzić, że sprawdzę jak stoję z czasem i dam znać. Odkładam słuchawkę i myślę: Kurczę nie mam czasu, jak ja ją upchnę w grafik?

Wstaję z tą myślą od kompa i idę do kuchni zrobić herbatę. Szum czajnika, pisk zmywarki, wirująca pralka…. te wszystkie odgłosy domu przywołują mnie do pionu. Stwierdzam przytomnie, że świnia że mnie, a nie przyjaciółka!

Biorę telefon. Wykręcam numer. Kochana przepraszam, świnia ze mnie. Przyjeżdżasz na tydzień, a ja się zastanawiam jak Cię w grafik upchać! Widzimy się jutro na śniadaniu?

Nie bądź Frajer/ka zjedz śniadanie z przyjaciółmi!

 

 

Strona internetowa dla Mirelli Panek-Owsiańskiej / www.mirellapanekowsianska.pl

Lepsza wersja siebie!

Lepsza wersja siebie!

Każdy z nas, kto dostrzega swoje niedoskonałości i potrafi się z nimi oswoić jest bohaterem własnego domu. Nie jest dobrze, gdy ignorujemy złe nawyki, kiedy zbywamy naszą złość i frustrację, stwierdzeniem, że to oni przecież są winni, oni przewrażliwieni. Nie jest wcale lepiej, jeśli po przyjściu do domu, biczujesz się w ciemny pokoju i postanawiasz wziąć urlop, bo ludzie Cię nienawidzą. Jest źle, gdy marzysz, żeby zostać pisarzem i nie piszesz, ani jednej strony dziennie. A jest bardzo marnie, jeśli jako trener jakichkolwiek umiejętności, nie podnosisz swoich kwalifikacji, nie rozwijasz się.

 

KIM JESTEM?_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ KIM CHCĘ BYĆ?

Budowanie marki osobistej to proces, droga, podróż, która ma swój początek, ale nie musi mieć końca :) Swoją markę tworzymy całe życie. A dostrzeganie tego, co chcemy lub powinniśmy w sobie zmienić, jest podstawą budowania marki osobistej. Zmienić postrzeganie siebie i świata, skończyć wymarzone studia, założyć firmę. To wszystko zmiany, które są nam, z jakiegoś powodu potrzebne. Dlatego dobrze jest zadać sobie pytanie Kim jestem?, a zaraz potem odpowiedzieć na kolejne Kim chcę być?

Te dwa pytania ustawiają drogę jaką chcemy lub potrzebujemy przejść, od punktu Ja dzisiaj do punktu Ja, za rok. Ja, pisarka powieści fantasy. Ja, prowadząca własny biznes. Ja, jadąca w podróż dookoła świata. Zapytasz, po co to wszystko? By dobrze żyć, żyć po swojemu, żyć tak jak sobie wymarzyliśmy.

Whatever it takes cause, I love the adrenaline in my veins

jak śpiewają Imagine Dragons

PYTANIA

Zadawanie pytań jest trudne i bywa ryzykowne, bo gdy w porę, nie odpowiemy na nie szczerze, może się okazać, że robimy w życiu to czego nie lubimy, mamy wokół siebie ludzi, którzy nas nie inspirują, posiadamy mnóstwo rzeczy, które nie są nam potrzebne, a na dodatek, to wszystko zabiera nasz czas, przestrzeń i energię.

ODPOWIEDZI

Może się okazać, że odpowiedzi na te pytania pokażą, że zmiany w naszym życiu są konieczne, a Ty się ich boisz lub po prostu jest Ci wygodnie w tym miejscu w jakim zaległo Twoje ego. Z odpowiedzi, na te pytania można wysnuć cały plan działania i długą trasę podróży na kolejne lata. I już masz cały plan budowania marki osobistej.

 

ZMIANY

Początek drogi wyznacza pytanie Kim jestem?, jakie są Twoje wartości, co jest dla Ciebie ważne, w jakim miejscu teraz jesteś i dlaczego? Koniec podróży jest tam, gdzie zaprowadzi Cię odpowiedź na pytanie Kim chcesz być? Jaka zmiana jest Ci potrzebna? Co chcesz zmienić w swoim życiu? Kim będziesz za rok, dwa czy dwadzieścia dwa lata? Chcesz zmienić swoje nastawienie do ludzi? Zamierzasz zrezygnować z etatu i założyć firmę? Myślisz o awansie w korporacji?  Wybierasz się w podróż dookoła Afryki? Proszę bardzo! Te wszystkie rzeczy można osiągnąć, na własnych zasadach, budując i rozwijając siebie i swoją markę.

Zmiany, których pragniesz, to Twoje cele – te małe i duże. A cele i ich realizacja nakręcają zmianę na lepszą wersję Ciebie. Zawsze warto pytać, szukać odpowiedzi i dokonywać zmian.

Pozdrawiam! Mana

p.s. EVOLVE, ostatnia płyta Dragonsów mnie dość mocno motywuje do zmian. EVOLVE – znaczy ewoluować, rozwijać się , a przecież o to chodzi! :)

 

Foto Imagine Dragons from: https://www.reviewjournal.com/entertainment/music/imagine-dragons-find-peace-of-mind-on-new-record-evolve/

Kim jesteś?

Ludzie zadają nam różne pytania. Nowo poznani, zazwyczaj pytają Gdzie pracujesz? Utarło się, że miejsce pracy definiuje naszą tożsamość. Słowa prezes, kucharz, manager, taksówkarz, coach, fryzjer w oczach rozmówcy definiują, kim jesteś i od razu usadzają Cię na odpowiednim szczeblu w hierarchii społecznej. Bywa, że wpadamy w pułapkę i wolimy rozmawiać z prezesami niż kucharzami.

 

KIM JESTEŚ? EKSPERYMENT

Od tego pytania zaczyna się budowanie marki osobistej, a większość ludzi, nie wie co na nie odpowiedzieć. Kim jesteś? Nie wiedzą, bo się nad tym nie zastanowili, nie myślą o tym, bo boją się odpowiedzi. Co to będzie jeśli po tym całym myśleniu nad sobą, okaże się, że jestem nudna, że nie zrobiłam nic szalonego w życiu? Nic nie będzie! Albo zostaniesz nudna do końca życia albo ogarniesz się i zrobisz co trzeba. To Twój wybór. Naprawdę nic więcej się nie stanie.

Od jakiegoś czasu prowadzę eksperyment. Zadaję pytanie Kim jesteś? Kadra managerska bez zastanowienia odpowiada: Prezesem, Dyrektorem. Ale bywa, że taksówkarz mówi Jestem szczęśliwym człowiekiem!, a koleżanka, śmiejąc się wykrzykuje Ja? I’m freaky man! I naprawdę ciężko jej odmówić słuszności. Dla mnie, od takich odpowiedzi zaczynają się ciekawe rozmowy.

 

JAK ZNALEŹĆ ODPOWIEDŹ?

Jak to zrobić? Można wykorzystać mapę myśli i kojarzyć Twoje role w życiu z działaniami i wartościami jakie są ważne. A można też zaparzyć dobrą kawę, pomyśleć i zapisać…

 

 

Zabrzmi patetycznie, ale wychodzi na to, że jestem wolną kobietą, dla której zmiana, odkrywanie (doświadczanie) i tworzenie to podstawa. A doszłam do tego tak…

Zdarza się, że jestem za stara na to, by coś zrobić, lub jeszcze za młoda, by pozwolić sobie na coś. Za każdym razem jestem zdziwiona. Ja? Za młoda? Za stara? Jestem przecież w idealnym wieku. Dziecko odchowane, mąż kocha, a ja mam tyle pomysłów i sił. Czyżby nie wypadało mi zaszaleć jak nastolatka lub trwać w pogodnej melancholii jak pani z siwym włosem? Dlaczego nie mogę nadal chodzić w glanach, mieć wygoloną głowę i jednocześnie marzyć o spokojnej emeryturze gdzieś w wieku 50 lat? Po mojemu mogę, jestem wolna, nikt mi nie zabroni. Bywa, że inni mają z tym problem, ale to już ich problem.

Przeglądam się w lustrze i jeszcze bardziej się dziwię. Tu zmarszczka, tam siwy włos, skóra nie taka jędrna. Nie zwracałam na to uwagi, zawsze widziałam siebie młodą, bo młoda się czuję. Ale gdy ludzie gadają, człowiek zaczyna się przyglądać i zauważa to, czego wczoraj jeszcze nie dostrzegał. Zgarbiłam się, skurczyłam w sobie i zadumałam. Ale tylko na chwilę, bo zrozumiałam, że jestem trochę inna i te małe szaleństwa są mi potrzebne, by być szczęśliwą.

 

Bywało, że przez szaleństwa, wpadałam w pułapki. Byłam zachłanna i niecierpliwa. Czułam w sobie moc sprawczą i chciałam robić wszystko i wszędzie, przecież tyle mogłam! Nie zastanawiałam się, czy ja tego naprawdę potrzebuję. Czy może robię coś tylko dlatego, że świat podstawił mi to pod nos. Przez lata byłam sprawcą wciąż nowych doświadczeń, obowiązków, wyzwań, zadań, oczekiwań, planów, projektów… czasem z potrzeby serca, czasem bez zastanowienia. W końcu, upadłam nisko, straciłam siły i nie mogłam się podnieść. Ciało, serce i umysł zbuntowały się, powiedziały dość. Ja jeszcze tupałam nogami i pokrzykiwałam sobie, że chcę więcej, że ja przecież się nie poddaję, że kto da radę, jak nie ja! Usłyszałam tylko z głębi siebie… Zwariowałaś? Opanuj się! To prowadzi donikąd. Zrozumiałam, że się pogubiłam. Tak już jest. Wypuszczam się w świat, błądzę, zataczam koło i wracam. Jestem pewna, że to jestem cała ja, to moja droga.

 

KIM JESTEM?

Jedno słowo nie wystarczy. Patrzę wstecz i wyciągam wnioski. Staram się rozumieć swoje i cudze motywy działania. Ciągle na nowo definiuję siebie. Mam wrażenie, że ZMIANA to moja droga. Zaczynam czuć równowagę. Tworzę nową przestrzeń, wyznaczam drogę. Zamieniam rzeczy, które chcę, na rzeczy, których potrzebuję, które są dla mnie ważne. A ważne jest by odpuścić sobie i nie oceniać innych. Żyć świadomie i uważnie. Czuć i kochać. Działać i tworzyć. Proste i trudne. Ale będzie dobrze, bo przecież tworzę i odkrywam siebie całe życie.

To ja. A Ty kim jesteś?

Pozdrawiam!

Mana

 

Ludzi trzeba słuchać

KLIENT

To ciężki temat. Ja w zasadzie nie lubię słowa „klient”, bo kojarzy mi się z przysłowiową Panią Krysią, wyznawczynią kiedyś świętej, a dzisiaj poważnie wypaczonej zasady „klient Twój Pan”. A taka Pani Krysia nie słucha i od progu rzuca piorunami. Nie chcę tutaj obrazić, żadnej Krysi, a jakakolwiek zbieżność imion jest oczywiście przypadkowa. Ale jedno jest pewne. Ludzi trzeba słuchać i z nimi rozmawiać. Ta zasada obowiązuje obie strony.

ZASADY

Moje ostatnie doświadczenia przypomniały mi o tym, że najważniejsze są zasady. I nie jest ważne czy współpracuję przyjaciółmi, znajomymi, znajomymi znajomych czy obcymi ludźmi. Scenariusze mam zazwyczaj dwa. Pierwszy jest przyjacielski. To z mojej winy, bo mam tendencję do zaprzyjaźniania się z ludźmi, ciężko mi przychodzi zachowanie oficjalnych relacji i zazwyczaj po dwóch spotkaniach kontakty naturalnie się ocieplają. Drugi, to sytuacja gdy dystans jest stanem komfortowym dla obu stron. Jednak niezależnie od scenariusza stara prawda głosi, że aby nie tracić przyjaciół, znajomych i klientów, w biznesie ważne są zasady i jasne komunikaty.

Dlaczego to ważne? Aby się po jakimś czasie klient nie okazał się wilkiem w owczej skórze lub żebym ja nie była tak postrzegana. Każdy kij ma przecież dwa końce.

 

CO JEST NAJWAŻNIEJSZE?

System pracy. Jeśli mam sprawdzony system pracy, a ktoś znając go zdecydował się ze mną współpracować, to powinien go uszanować. Kolejność działań ma znaczenie, oszczędza czas, energię obu stron. Warto zaufać projektantowi.

Terminy obowiązujące obie strony. Życie pokazuje, ze sztywne terminy w pracy freelancera są ciężkie do zachowania. Jeśli klient nie odpowiada przez tydzień, a następnie oczekuje realizacji w 3 dni, to bywa niedobrze. A jeśli masz pięciu klientów i każdy tak się zachowa to zaczyna się robić z tego armagedon i nie pomoże nawet racjonalne planowanie projektów. W wyznaczaniu terminów ważne jest ich dotrzymywanie, ale równie ważne jest określenie zasad ich zmiany. Świat jest dzisiaj szalony i każdy wie, że przeładowana lista „to do” nie załatwia sprawy. Każdy żyje w biegu i ma swoje priorytety i powinien zrozumieć projektant i klient.

Jasny system rozliczeń. Tutaj chyba nie potrzeba dłuższego komentarza.

 

UMOWA

Te przejrzyste zasady współpracy nie powinny być tylko wypowiedziane ustnie, niedobrze gdy są „na mejlu” co w praktyce znaczy, że trzeba przegrzebać pół skrzynki mejlowej aby dojść do tego na co się umawialiśmy. Te ważne rzeczy powinny być w umowie.

Już niedługo tutaj pojawi się wzór umowy, z którego będziecie mogli skorzystać. Już nad nim pracuję.

Pozdrawiam

Mana

ROZMOWA

Chciałabym współpracować wyłącznie z ludzi, którzy potrafią zarówno rozmawiać jak i słuchać. Prawdziwa rozmowa i wzajemne zrozumienie to podstawa w zależności zleceniodawca-zleceniobiorca. Praktyka jest różna dla obu stron. Jednak z mojego doświadczenia wynika, że można spotkać ludzi, z którymi wspólny flow jest możliwy.

TO NIE PRAWDA, ŻE…

KLIENT TO TWÓJ PAN. Klient to osoba, która potrzebuje Twoich umiejętności.

FRELANCERZY ŚPIĄ DO 12. Osobiście nie znam nikogo takiego.

TO PRAWDA, ŻE…

MAMY CZASEM 100 POMYSŁÓW. I ani jeden nie podoba się klientowi.

ZAWSZE JEST KILKA ROZWIĄZAŃ. Najlepsze jest to najprostsze.

DO ROZMOWY TRZEBA DWOJGA. Do tanga również.

Chcesz być marką?

Chcesz być marką?

Marką może być każdy, ale nie każdy to potrafi. Dobra marka osobista inspiruje, rozwija, uskrzydla i sprawia, że chcemy się wspiąć na wyższy poziom. Sprawia, że czujemy się lepsi.

 

CHCESZ BYĆ MARKĄ?

A może już nią jesteś? Dzisiaj bariery i granice niemal nie istnieją. Każdy może zrobić coś wyjątkowego i być inspiracją. Dla jednych będzie to koncept połączenia ludzkiego mózgu z globalną siecią internetową. Dla innych bungee jump do otchłani piekła w czeskiej kopalni. Dla niektórych wyjątkowe będzie przywiązanie do nieco przykurzonych zasad savoir vivre, które nadal wskazują, że najlepszą opcją rozpoczęcia i zakończenia mejla są zwroty: „Szanowny Panie” i „Z wyrazami szacunku”, nawet gdy piszesz do osoby, która na szacunek nie zasłużyła. Rozumiem zasadę, że nie zniżamy się do poziomu „rozmówcy”. Jednak czasy się zmieniają i takie stare zasady wnoszą więcej szkody niż pożytku w nasze życie. Po pierwsze utwierdzają delikwenta w jego niesłusznie wysoki mniemaniu o sobie, po drugie stawiają mnie na jednej półce z osobami, które nie potrafią wyrazić swojego zdania i stosunku do innej osoby w sposób adekwatny do sytuacji. Czasy się zmieniają, ludzie się zmieniają, więc zasady też powinny ewaluować. Wyjątkowym mozna być na wiele sposobów i każdy z nich znajdzie swoich zwolenników i przeciwników. Podstawa, to się wyróżnić.

 

DOBRA MARKA OSOBISTA

Marką może być każdy, ale nie każdy to potrafi. Dobra marka osobista inspiruje, rozwija, uskrzydla i sprawia, że chcemy się wspiąć na wyższy poziom. Sprawia, że czujemy się lepsi.

Ten proces działa w dwie strony. Kto jest marką osobistą doskonale wie, że rozwój i inspiracja w oparciu o to, co mamy wartościowego w sobie są najważniejsze. Cała reszta czerpie od niego motywację i energię, też chce się rozwijać i stawać sie lepszym. Dziedzina nie ma tu znaczenia, bo zasada wszędzie działa to tak samo. Jedni chcą być jak Steve Jobs, inni jak Angelina Jolie czy Matka Teresa z Kalkuty. Ktoś powie, że lepsze są marki lokalne i jego wzorem będzie Pani Swojego Czasu, Tamara Gonzalez Perea i Piotr Bucki czy Modny Tata.

 

CZYM JEST MARKA OSOBISTA?

To bycie sobą. Odkrywanie siebie. To ciągła inspiracja i zmiana, by każdego roku stawać się coraz lepszą wersją siebie. Marka osobista to człowiek, który potrafi być własnym przyjacielem. To osobowość, która inspiruje i elektryzuje innych ludzi.

 

WARTOŚCI

Budowanie marki osobistej to proces jednocześnie prosty i skomplikowany. Podstawą są wartości, to co masz w głowie i w sercu. Ładne opakowanie z bublem w środku nie stanie się prawdziwą marką. Warto zacząć od:

  • wartości, które są dla Ciebie ważne,
  • szczerości wobec siebie,
  • wniosków z porażek,
  • radości z tego co już masz.

 

Nie warto stać w miejscu. Inspiruj się i zmieniaj, a świat na pewno to zauważy.

Warto zaparzyć dobrą kawę i pomyśleć kim jesteś i kim chcesz być. To na początek :)

Pozdrawiam, Mana