DLACZEGO CHCĘ WRÓCIĆ NA ETAT?

Na pewno znacie ten stan – wstajesz rano i bijesz się z myślami: wrócić na etat czy prowadzić firmę?

Przyczyny tego stanu niepewności są różne, ale u mnie szczególnie często gości jedna. I nie jest to wbrew powszechnemu trendowi danina na ZUS, ani podatek VAT. Tą przyczyną są social media!

Naprawdę bywam zdesperowana i chcę rzucić wszystkie dobrodziejstwa bycia własnym szefem w obliczu nieustającej klęski jaką są moje social media. Od zawsze marzyłam o takim stanie rzeczy w jakim dzisiaj funkcjonuję. Nie mam nad sobą szefa, pracuje na własnych zasadach, z kim chcę i jak chcę – jest dobrze (kiedy chcę celowo pomijam, ponieważ nadal nad tym pracuję, natomiast 3 poprzednie opcje wskazują, że wykonałam i tak kawał dobrej roboty).

ZUS TO LUZ

(eh, żeby to była prawda!)

Wszechobecność i niezbędność aktywnego prowadzenia profili na social media mnie kompletnie… no sama nie wiem, można wybierać pomiędzy wkurwia lub osłabia w zależności od dnia. Nie ogarniam! FB, Insta, Twitter, You tube i przysłowiowy tysiąc innych możliwości. Wrzuć post, dodaj zdjęcie, napisz coś mądrego, nagraj film, skomentuj, udzielaj się na grupach, wrzuć relacje, zdjęcie, komentuj szybko bo za to rozdają bonusy, odpowiadaj koniecznie bo spadną ci zasięgi!

CZAS WZIĄĆ SIĘ DO ROBOTY

:) :) :)

I dla jasności, nie piszę tego, żeby powiedzieć, że media społecznościowe to zło. Wręcz przeciwnie to bardzo skuteczne choć wymagające narzędzie sprzedaży. Piszę o tym bo ludzie zakładając swoje nowe wymarzone firmy boją się, że nie podołają i zabije ich ZUS lub podatki. A nikt nie myśli o social mediach, więc jeśli jesteś tuż przed założeniem firmy lub na początku drogi dobry człowieku nie martw się o zusodatki, bój się facebooka!

Koniec pisania, czas wziąć się do roboty i wrzucić coś do sieci :)

Pozdrawiam, Mana